...nie mogę złapać oddechu bez jego wiadomości, tracę sens życia, każdy poranek jest cierpieniem, a zmierzch przynosi ulgę, bo leżąc samotnie w łóżku, odwrócona twarzą do ściany, mogę jeszcze raz się z nim pokłócić, jeszcze raz się do niego przytulić, jeszcze raz rozpocząć i zakończyć ten związek...